Jerzy Głuchowski reprezentował TKKF Siedlce i barwy naszego kraju w Mistrzostwach Europy Masters w Serbii.

Od 16 do 21 czerwca 2025 roku miejscowość Nowy Sad w Serbii stała się europejską stolicą tenisa stołowego. Przez tydzień, 2700 uczestniczek i uczestników z kategorii masters, przybyłych z 44 krajów Starego Kontynentu, walczyło o medale rangi mistrzostw Europy. Na liście startowej znalazło się ponad 160 polskich zawodniczek i zawodników. W tym gronie był też JerzyGłuchowski godnie reprezentujący barwy TKKF Siedlce oraz barwy naszego kraju.
Rywalizacja w Serbii odbywała się w następujących kategoriach wiekowych: 40-44 lata, 45-49, 50-54, 55-59, 60-64, 65-69, 70-74, 75-79, 80-84, 85-89 i ponad 90 lat. Uczestnicy rywalizowali na ponad 100 stołach meczowych w grze singlowej jak i w grze deblowej. To było prawdziwe święto tenisa stołowego!
Pan Jerzy w Nowym Sadzie miał okazję powalczyć w singlu i w deblu w kat powyżej 75 lat. Przypomnijmy, że przystępował do walki w Serbii, jako najlepszy zawodnik w tym roku w kraju w swojej kategorii wiekowej i mistrz Polski.
W grupie eliminacyjnej singla, nasz tenisista mierzył się z Francuzem, Anglikiem i Niemcem.

Bez większych problemów ograł Francuza Daniela Bobina 3:0, jednak kolejny rywal – Anglik Clive Sim okazał się zbyt mocny (0:3).

Wyniki w grupie tak się poukładały, że Głuchowski, by z niej wyjść i walczyć w fazie pucharowej, musiał ograć ostatniego swego przeciwnika - Niemca Dietera Albrechta 3:0. Ta sztuka mu się udała!
W 1/64 finału nasz tenisista zmierzył się z Tommy’m Schierningiem z Norwegii i wyszedł z tej potyczki zwycięsko 3:1. W kolejnej rundzie oko w oko z panem Jerzym stanął Duńczyk Finn Ivan Jenen i pozbawił reprezentanta TKKKF nadziei na dojście do dalszego etapu, ogrywając go 3:0.
WYNIKI – GRA SINGLOWA:
Grupa:
Jerzy Głuchowski (Polska) - Daniel Bobin (Francja) 3:0 (9, 8, 6)
Jerzy Głuchowski (Polska) - Clive Sim (Anglia) 0:3 (-6, -8, -6)
Jerzy Głuchowski (Polska) - Dieter Albrecht (Niemcy) 3:0 (9, 7, 7)
1/64
Jerzy Głuchowski (Polska) - Tommy Schierning (Norwegia) 3:1 (6, 7, -9, 3)
1/32
Jerzy Głuchowski (Polska) - Finn Ivan Jenen (Dania) 0:3 (-3, -7, -5)
Głuchowski miał szansę rywalizować także w grze deblowej. W związku z tym, że nie miał żadnego partnera z Polski, został mu dolosowany zawodnik. Okazał się nim Niemiec Jörg Hildebrandt.

Obaj panowie bardzo szybko znaleźli nić porozumienia, bowiem już w fazie grupowej ograli wszystkie trzy duety, tracąc zaledwie 1 seta.
Obiecujące pojedynki w grupie, pozwalały patrzeć z optymizmem na fazę pucharową. W jej pierwszej rundzie (1/16) duet Głuchowski / Hildebrandt pokonał angielską parę Brown / Heaps 3:1.


Mimo ogromnej determinacji Polaka i Niemca w pojedynku z francusko-szwajcarskim duetem Versang / Greter w następnej rundzie (1/8), nie udało się przechylić szali zwycięstwa na swoją stronę i trzeba było się pożegnać z turniejem. Trzeba tu dodać, że Polak z Niemcem mieli nie lada wyzwanie, bowiem Versang i Greter to wicemistrzowie świata z Omanu sprzed 3 lat.

WYNIKI – GRA DEBLOWA:
Grupa:
Jerzy Głuchowski (Polska) / Jörg Hildebrandt (Niemcy) - Maksimiljan Burger (Słowenia) / Jozef Vahcic (Słowenia) 3:0 (6, 7, 1)
Jerzy Głuchowski (Polska) / Jörg Hildebrandt (Niemcy) - Stephen Kosmowsky (Anglia) / Volodymyr Antonov (Ukraina) 3:0 (9, 5, 5)
Jerzy Głuchowski (Polska) / Jörg Hildebrandt (Niemcy) - Gerald Zwick (Niemcy) / Stojan Ilievski (Serbia) 3:1 (-12, 7, 6, 2)
1/16
Jerzy Głuchowski (Polska) / Jörg Hildebrandt (Niemcy) - Ian Brown / Nick Heaps (Anglia) 3:1 (6, -11, 9, 7)
1/8
Jerzy Głuchowski (Polska) / Jörg Hildebrandt (Niemcy) - Jacques Versang (Francja) / Wendelin Greter (Szwajcaria) 0:3 (-10, -5, -8)
- Mimo odpadnięcia na wcześniejszym etapie w grze deblowej niż w mistrzostwach Świata w Rzymie, przed rokiem, jestem zadowolony ze swojej postawy. W całej rywalizacji w Nowym Sadzie wygrałem 7 z 10 gier, co jest dobrym wynikiem. Zarówno w singlu jak i w deblu udało mi się wyjść z grupy eliminacyjnej i dotrzeć do fazy pucharowej. Mało tego, przeszedłem pierwsze rundy fazy pucharowej – mówił po swoim występie w Serbii Głuchowski. - Teraz pozostaje mi odpoczynek wakacyjny, a potem walka w kolejnym cyklu Grand Prix Polski Masters. Początek w pięknych Międzyzdrojach – wybiega w niedaleką przyszłość pan Jerzy. A co potem? - Jeśli chodzi o międzynarodową rywalizację, to za rok są Mistrzostwa Świata w Korei, a za dwa lata, europejski czempionat w Estonii – z optymizmem patrzy w przyszłość nasz zawodnik.
Panu Jerzemu gratulujemy znakomitej postawy i dziękujemy za godne reprezentowanie naszego klubu, miasta i kraju!